Manifest grupy „Komunistyczny Prometeusz”
I. Przedmowa
„Manifest Partii Komunistycznej” Karola Marksa i Fryderyka Engelsa był pierwszym historycznym dokumentem programowym rewolucyjnej partii światowego proletariatu. I właśnie ze względu na programowy charakter manifestu, tezy stanowiące jego rdzeń, jego istotę, nie odnosiły się bezpośrednio do epoki jego publikacji, lecz opisywały warunki i wyznaczały cele w perspektywie długofalowej, w której miał się rozwijać ruch komunistyczny. „Komunistyczny Prometeusz” nie powstał w próżni: nasza działalność opiera się na ciągłości i rozwoju programowego rdzenia „Manifestu Partii Komunistycznej”.
Marks i Engels deklarowali: „w tym sensie komuniści mogą zawrzeć swą teorię w jednym zdaniu: zniesienie własności prywatnej”. Rozwój kapitalizmu stworzył niezbędne obiektywne przesłanki do realizacji tego założenia: „współczesna burżuazyjna własność prywatna jest ostatecznym i najpełniejszym wyrazem takiego wytwarzania i przywłaszczania produktów, które opiera się na przeciwieństwach klasowych i na wyzysku jednych ludzi przez drugich”.
W „Ideologii niemieckiej” twórcy komunizmu naukowego wskazali, że „tej nowoczesnej własności prywatnej odpowiada nowoczesne państwo”. Wynika z tego, że zniesienie własności prywatnej wymaga zniesienia państwa. Kto powinien wykonać to zadanie? W przedmowie do angielskiego wydania Manifestu z 1888 roku Engels, podkreślając, że zawsze myśleli tak wspólnie z Marksem, daje jednoznaczną odpowiedź: „wyzwolenie klasy robotniczej musi być dziełem samej klasy robotniczej”.
O ile sami Marks i Engels żyli w okresie, w którym te podstawowe fakty społeczne i zadania ruchu robotniczego, ujęte w „Manifeście”, znajdowały się w najlepszym razie w fazie zalążkowej, o tyle my po raz pierwszy żyjemy w epoce, w której wszystkie wymienione tezy można bez jakichkolwiek zastrzeżeń uznać za program światowej partii komunistycznej.
II. Charakter naszej epoki
Wraz z zakończeniem formowania się rynku światowego kapitalizm spełnił swoją historyczną funkcję. Epoka rewolucji burżuazyjnych oraz formowania się rynków narodowych, burżuazji narodowej i państw narodowych dobiegła końca. Współczesne nam społeczeństwo burżuazyjne znajduje się w najwyższej, imperialistycznej fazie, charakteryzującej się reakcją na całym froncie. Od wznoszącej, postępowej fazy swojego rozwoju kapitalizm zawrócił ku nieuchronnemu, przerażającemu upadkowi, co było jasne już dla rewolucyjnych marksistów epoki Włodzimierza Lenina i Róży Luksemburg. W naszej epoce stworzył on nie tylko gigantyczne siły wytwórcze, będące obiektywną przesłanką jego przezwyciężenia, ale i kolosalne siły niszczycielskie, zdolne unicestwić ludzkość. Zadanie klasy robotniczej na czele z jej awangardą, światową partią komunistyczną, sprowadza się dziś do zniszczenia kapitalizmu, by przeszkodzić mu w pociągnięciu za sobą w przepaść całej ludzkości. Komunizm albo barbarzyństwo – oto alternatywa.
Mimo że wszystkie siły starego świata nie dostrzegają tego faktu, w łonie społeczeństwa kapitalistycznego krąży widmo komunizmu. Niezależnie od słabości współczesnych komunistów – świadomych wyrazicieli nieświadomego procesu – dojrzewa rewolucja komunistyczna, która będzie musiała znieść podział społeczeństwa na klasy i leżącą u jego podstaw własność prywatną.
To zadanie nie może zostać rozwiązane bez nabycia przez szerokie masy klasy robotniczej świadomości komunistycznej, a to „masowe przeobrażenie ludzi, możliwe jest tylko w ruchu praktycznym, w rewolucji; rewolucja jest więc konieczna nie tylko dlatego, że klasy panującej nie można obalić w żaden inny sposób, lecz i dlatego, że klasa obalająca ją tylko w rewolucji może pozbyć się całego tego starego brudu i stać się zdolna do stworzenia nowego społeczeństwa” („Ideologia niemiecka”).
III. Partia
Myślami panującymi w każdym społeczeństwie klasowym są myśli klasy panującej. We współczesnym społeczeństwie panuje burżuazja, dlatego nawet w środowisku pracowników najemnych powszechnie dominują ideologie burżuazyjne. „Do zniesienia idei własności prywatnej wystarcza w zupełności idea komunizmu. Do zniesienia rzeczywistej własności prywatnej konieczna jest rzeczywista akcja komunistyczna”, jak twierdził Marks jeszcze w „Rękopisach ekonomiczno-filozoficznych z 1844 r.”. W ten sposób rzeczywista krytyka idei burżuazyjnych jest możliwa jedynie w ramach rzeczywistego ruchu praktycznego, w procesie rewolucji komunistycznej. Na czele tego praktycznego ruchu musi stanąć światowa partia komunistyczna. Takiej partii obecnie nie ma. Nie uważamy się za tę partię ani nawet za jej jedyny zalążek. Postrzegamy naszą działalność jako część praktycznego ruchu ku komunizmowi, jako walkę o utworzenie tej partii, a nasz manifest – zaledwie jako jeden z niezbędnych kroków na drodze do jej powołania. W 1999 roku na łamach wydawanej przez nas gazety „Komsa” oświadczyliśmy: „Jesteśmy gotowi do współpracy ze wszystkimi, którzy nie w słowach, lecz w czynach prowadzą walkę o wyzwolenie proletariatu spod władzy burżuazji; ze wszystkimi, którzy stoją na pozycjach klasycznego marksizmu rewolucyjnego, niezależnie od tego, w jakiej organizacji ci ludzie się znajdują. Nasze stanowisko jest niezmienne – proletariat nie ma dziś swojej partii, stoimy przed pilną koniecznością jej stworzenia. Takie jest najbliższe zadanie praktyczne naszej organizacji”. Zadanie to pozostaje aktualne również dziś.
Powyższe nie zaprzecza temu, że istniały i nadal istnieją grupy rewolucjonistów, często nieliczne, a czasami sprowadzające się dosłownie do pojedynczych osób, które zachowują wierność bezkompromisowemu marksizmowi rewolucyjnemu, zapewniając jego naukową czystość i ciągłość w czasie. W tym sensie wywodzimy nasz rodowód od Marksa i Engelsa, bolszewików na czele z Leninem, Międzynarodówki Komunistycznej z okresu pierwszych dwóch kongresów, włoskiej lewicy komunistycznej oraz rosyjskich „poradzieckich” grup komunistycznych, które przeciwstawiały swoje idee pseudomarksizmowi – ideologii fałszywego socjalizmu ZSRR, który zasłużenie i nieuchronnie odszedł w niepamięć.
Brak światowej partii komunistycznej można wytłumaczyć wyłącznie brakiem niezbędnych warunków. „Te zastane warunki życia decydują również o tym, czy okresowo powtarzające się w historii wstrząsy rewolucyjne będą dostatecznie silne, by obalić podstawy całego istniejącego ustroju, czy też nie; a jeśli brak jest tych materialnych elementów rewolucji totalnej, a mianowicie z jednej strony określonych sił wytwórczych, z drugiej zaś ukształtowania się rewolucyjnej masy, która buntuje się nie tylko przeciw poszczególnym warunkom dotychczasowego społeczeństwa, ale i przeciwko samej dotychczasowej «produkcji życia», przeciwko «całokształtowi działalności», na której się ono opierało – to dla rozwoju praktycznego jest rzeczą zupełnie obojętną, czy idea tej rewolucji została już po stokroć wypowiedziana, jak tego dowodzi historia komunizmu” („Ideologia niemiecka”).
W tym samym dziele twórcy naukowego komunizmu piszą: „Taka lub inna organizacja życia materialnego zależna jest oczywiście za każdym razem od wykształconych już potrzeb, a wytwarzanie tych potrzeb, jak i ich zaspokajanie, jest samo procesem historycznym”. W łonie klasy pracowników najemnych musi dojrzeć, rozwinąć się potrzeba dokonania rewolucji komunistycznej. Naszym zadaniem jest w tym pomóc. Środowisko, w którym przebiega proces dojrzewania świadomości komunistycznej, nie ogranicza się do relacji ekonomicznych między kapitalistą a proletariuszem, czyli relacji w procesie produkcji i przywłaszczania wartości dodatkowej. Proces ten obejmuje całokształt relacji w ramach kapitalistycznej formacji społeczno-ekonomicznej.
Rozwój świadomości komunistycznej dokonuje się nie tyle z racji „ekonomicznego pochodzenia” pracowników najemnych, ile w toku walki klasowej, która zawsze jest walką polityczną. Tezą tą w 1999 roku nakreśliliśmy linię podziału między nami a zwolennikami tendencji owrierystycznych i ekonomistycznych.
Mamy zatem do czynienia z „klasą, która zmuszona jest ponosić wszystkie ciężary społeczeństwa nie zażywając jego dobrodziejstw”, co nieuchronnie stawia ją w najostrzejszej sprzeczności z panującą klasą burżuazji; dziś klasa ta „stanowi większość wszystkich członków społeczeństwa i od której wychodzi świadomość konieczności radykalnej rewolucji, świadomość komunistyczna”, lecz wszystko to jest jedynie koniecznym, ale niewystarczającym warunkiem rewolucji komunistycznej.
Rozwój pracowników najemnych z przypadkowych jednostek w świadomych wyrazicieli nieświadomego procesu odbywa się żywiołowo, nie jest podporządkowany ogólnemu planowi dobrowolnie zrzeszonych jednostek, rozwój ten przebiega bardzo powoli, różne szczeble i interesy nigdy nie są całkowicie przezwyciężane. Komuniści mogą jedynie nadać temu procesowi bardziej planowy, bardziej zorganizowany charakter.
IV. Metoda
Podstawą teoretyczną światowej partii komunistycznej jest marksizm.
Dawid Riazanow w swojej historii Związku Komunistów pisał: „Marks i Engels znaleźli wreszcie syntezę między «polityką» a socjalizmem, a zarazem odpowiedź na pytanie, jak stopić ruch robotniczy i socjalizm, idące dotąd różnymi drogami. Okazało się, że socjalizm, czyli komunizm, jest najwyższą formą ruchu robotniczego… że komunizm może zostać urzeczywistniony tylko przez ruch robotniczy, że jedyną klasą, która może i musi z racji swego położenia wziąć na siebie urzeczywistnienie komunizmu, jest proletariat. Stąd w sposób naturalny wynikało zadanie – wniesienie w walkę klasową proletariatu światła świadomości jej celów i organizacja proletariatu w odrębną partię polityczną. Nie wyobcowanie od zadań współczesności, nie dążenie do zamknięcia się w sekciarskiej celi, lecz interwencja we wszystkie zjawiska życia społecznego, uważne badanie rzeczywistości i aktywny udział we wszystkich sferach życia społecznego!”
Zostało to powiedziane w epoce, gdy burżuazja nie rozwiązała jeszcze wszystkich stojących przed nią zadań historycznych – w epoce rewolucji burżuazyjnych. Szczytowym punktem tej epoki była rewolucja październikowa w Rosji.
V. Historyczne losy kapitalizmu
Cała zachowana pisana historia społeczeństwa ludzkiego to historia walki klas.
Od pierwszych wielkich powstań niewolników do upadku ustroju niewolniczego minęło ponad pięćset lat. Okres historyczny, który rozpoczął się od pierwszych wielkich antyfeudalnych powstań chłopskich, a zakończył ogólnoświatowym zatwierdzeniem kapitalizmu, również obejmuje ponad pięć stuleci.
Pierwsze wielkie powstania protoproletariatu (czeladników cechowych, miejskich plebejuszy, robotników manufakturowych) przypadły na okres przejścia od średniowiecza do nowożytności. W 1378 roku we Florencji doszło do powstania ciompi – niewykwalifikowanych wyrobników z manufaktur sukienniczych. Angielska rewolucja burżuazyjna zrodziła proletariackie w swym charakterze ruchy lewellerów i diggerów. Rewolucji przemysłowej końca XVIII i początku XIX wieku towarzyszyły ruchy, które można już nazwać właściwymi powstaniami robotniczymi przeciwko kapitalistycznym warunkom pracy: ruch luddystów (Anglia, początek XIX wieku), powstanie tkaczy z Lyonu (Francja, 1831 i 1834).
Tym samym praktyczny ruch ku komunizmowi rozwija się w czasie i przestrzeni, przechodząc przez różne etapy, rozwiązując rozmaite zadania poboczne, pokonując różne przeszkody. Nie wiemy, ile jeszcze czasu upłynie do zniesienia własności prywatnej, ale wiemy na pewno, że teorie przewidujące „automatyczny” upadek kapitalizmu lub wskazujące na jego konkretne „obiektywne” granice, są antynaukowe. Takie są teorie załamania się kapitalizmu z powodu krytycznego spadku stopy zysku lub wyczerpania się otoczenia niekapitalistycznego.
Jednocześnie rozwój kapitalizmu już nie tylko hamuje rozwój sił wytwórczych, ale coraz częściej niszczy je w katastrofalnych kryzysach nadprodukcji, zaostrzając walkę o rynki i nowy podział świata między państwami imperialistycznymi. W ogniu tych kryzysów i wojen kapitalizm „odmładza się” niczym mityczny ptak Feniks, otwierając nowe cykle akumulacji kapitału. Proletariat nie ma innej drogi do wyzwolenia niż przez zniszczenie kapitalistycznego sposobu produkcji.
VI. Rozprzestrzenianie się marksizmu
Zarówno w przestrzeni, jak i w czasie następuje rozwój i rozprzestrzenianie się marksizmu: z Europy kontynentalnej rozszerza się on na Wielką Brytanię; wraz z migrantami z Europy przenika do Ameryki Północnej; dzięki studentom kształcącym się na europejskich uniwersytetach oraz podróżnikom z rodzin arystokratycznych czołowi ludzie w Rosji zapoznają się z dziełami Marksa; później idee naukowego komunizmu torują sobie drogę również do Azji.
Rozprzestrzenianie się marksizmu Lenin wiązał z trzema głównymi okresami historii świata: „I. Od rewolucji 1848 r. do Komuny Paryskiej (1871). II. Od Komuny Paryskiej do rewolucji rosyjskiej (1905). III. Od rewolucji rosyjskiej”.
Pierwszy okres trwał 23 lata, drugi – 34, a trzeci, który rozpoczął się od Pierwszej Rewolucji Rosyjskiej, w momencie pisania przez Lenina jego artykułu jeszcze się nie zakończył.
- Pierwszy okres
Pierwszy okres to czas, gdy socjalizm torował drogę od utopii do nauki. Zaczynając jako „jedna z niezwykle licznych frakcji czy prądów socjalizmu”, marksizm przebijał sobie drogę przez „niezrozumienie materialistycznej podstawy ruchu historycznego, nieumiejętność wyodrębnienia roli i znaczenia każdej klasy społeczeństwa kapitalistycznego, osłanianie burżuazyjnej istoty przeobrażeń demokratycznych różnymi, rzekomo socjalistycznymi frazesami o «ludzie», «sprawiedliwości», «prawie»”. Na ten okres przypadają europejskie rewolucje burżuazyjne 1848 roku i Komuna Paryska 1871 roku. Pod koniec tego okresu „powstają samodzielne partie proletariackie: Pierwsza Międzynarodówka (1864-1872) i niemiecka socjaldemokracja”. Szczytami epoki rewolucji burżuazyjnych i jednocześnie prologiem rewolucji proletariackich stały się Komuna Paryska i Pierwsza Rewolucja Rosyjska (1905–1907). W Komunie Paryskiej proletariat, jak pisał Marks, odkrył poszukiwaną historyczną formę polityczną, w której klasa pracowników najemnych może dokonać swego ekonomicznego wyzwolenia. Komuna Paryska stała się pierwowzorem dyktatury proletariatu – półpaństwa, które miało nie po prostu przejąć, ale rozbić starą burżuazyjną machinę państwową. W Pierwszej Rewolucji Rosyjskiej proletariatem kierowała partia marksistowska, a utworzone przez samą klasę pracowników najemnych Rady stały się rozwinięciem i kontynuacją tej historycznej formy politycznej, jaką była Komuna Paryska. Forma ta zostanie następnie zrealizowana zarówno w rewolucji 1917 roku w Rosji, jak i w rewolucjach 1918–1919 w Niemczech i na Węgrzech.
- Drugi okres
„Drugi okres (1872-1904) wyróżnia się od pierwszego swym «pokojowym» charakterem, brakiem rewolucji. Zachód skończył z rewolucjami burżuazyjnymi. Wschód do nich jeszcze nie dorósł”. Powstające w krajach Europy Zachodniej partie socjalistyczne, „proletariackie w swej osnowie… uczą się wykorzystywać parlamentaryzm burżuazyjny, tworzyć swą prasę codzienną, swe instytucje oświatowe, swe związki zawodowe, swe spółdzielnie”.
To właśnie na tym etapie długiego „pokojowego” rozwoju kapitalistycznego „Zgniły wewnętrznie liberalizm próbuje odżyć w postaci socjalistycznego oportunizmu”. Rewizjoniści pokroju Eduarda Bernsteina „tchórzliwie głoszą «pokój społeczny» […], wyrzeczenie się walki klasowej itd. Wśród socjalistycznych parlamentarzystów, różnych urzędników ruchu robotniczego i «sympatyzującej» inteligencji mają oni bardzo wielu zwolenników”.
Ale te same lata, które w Europie Zachodniej były czasem „pokojowego” i stopniowego rozwoju kapitalizmu, na Wschodzie stanowiły czas burzliwego rozwoju kapitalistycznego. Ten sprzeczny, nierównomierny rozwój kapitalizmu przygotowywał to, że „nowe źródło najpotężniejszych burz światowych otworzyło się w Azji”. „Żyjemy obecnie – pisał Lenin – właśnie w epoce tych burz i ich «odwróconego odbicia» w Europie”. W ten sposób spełniło się naukowe przewidywanie Marksa, który 27 września 1877 r. pisał, że „tym razem rewolucja rozpocznie się na Wschodzie, będącym dotychczas nienaruszoną cytadelą i rezerwową armią kontrrewolucji”. Rzecz jasna, chodziło o rewolucję burżuazyjno-demokratyczną.
„Śladem Azji – pisze Lenin – zaczęła się ruszać – tylko nie z azjatycka – również Europa. […] Wściekłe zbrojenia i polityka imperializmu czynią ze współczesnej Europy taki «pokój społeczny», który najbardziej przypomina beczkę prochu”.
Kapitalizm wkroczył w swoje najwyższe stadium – stadium imperializmu.
- Trzeci okres
Światowo-historyczne znaczenie trzeciego okresu rozprzestrzeniania się marksizmu polega przede wszystkim na tym, że uczynił on z proletariatu siłę wiodącą również rewolucji burżuazyjnych, a co najważniejsze – zapoczątkował proletariackie rewolucje komunistyczne.
Głównym wydarzeniem o znaczeniu światowo-historycznym w tym okresie była rewolucja październikowa w Rosji. Splot dwóch kryzysów – wewnętrznego kryzysu władzy burżuazyjnego rządu tymczasowego oraz zewnętrznego, przeciągającej się pierwszej imperialistycznej wojny światowej – sprawił, że rewolucja proletariacka musiała jednocześnie rozwiązać dwa zadania: dokończyć rewolucję burżuazyjną wewnątrz kraju i otworzyć drogę do światowej rewolucji proletariackiej. Szczytowym punktem w realizacji tego drugiego zadania było utworzenie Międzynarodówki Komunistycznej – sztabu rewolucji światowej.
Rewolucja październikowa miała zatem dwojaki charakter – niszcząc przeżytki feudalizmu, rozwiązywała zadania, których burżuazja nie mogła i nie chciała już rozwiązać, a jednocześnie próbowała utorować drogę światowej rewolucji komunistycznej.
Po październikowym szturmie nieba w Rosji nastąpiły rewolucje w Niemczech, na Węgrzech, w Finlandii, rozpoczął się proces kształtowania partii komunistycznych w różnych krajach świata. Ta bezprecedensowa fala rewolucyjna została zmieciona przez kolosalną w swej sile kontrrewolucję. W latach 20. i 30. XX wieku stalinizm w Rosji, socjaldemokracja, a następnie nazizm w Niemczech i faszyzm w różnych krajach Europy utopiły we krwi pierwszą światową rewolucję komunistyczną. Niezrozumienie tego podwójnego charakteru Października było jedną ze składowych błędnego postrzegania przez mienszewików, którzy – wychodząc z jednostronnego punktu widzenia, jakoby gospodarka Rosji w tamtym czasie cierpiała nie z powodu dominującego wpływu imperialistycznej burżuazji kapitalistycznej, lecz z powodu niedostatecznego rozwoju sił wytwórczych – uważali, że rosyjska klasa robotnicza, choć miała odegrać bezprecedensową rolę w organizacji życia gospodarczego i politycznego (zwłaszcza w „obronie”), a nawet w dalszym rozwoju systemu kapitalistycznego, nie powinna jednak przejmować pełni władzy i próbować budować socjalizmu, ponieważ byłoby to przedwczesne. Proletariatowi przypisano rolę tego, kto miał popychać w postępowym kierunku rosyjską burżuazję – jedyną klasę, która w opinii mienszewików była w stanie kierować rozwiązywaniem aktualnych zadań gospodarczych i politycznych. Jak napisał w 1917 roku, już po przejęciu władzy przez bolszewików, Julij Martow: „[Próba] zaszczepienia socjalizmu w kraju gospodarczo i kulturowo zacofanym jest bezsensowną utopią”.
W tej wizji brakuje dwóch najważniejszych komponentów prawdziwie naukowej strategii rewolucyjnej: po pierwsze, uwzględnienia faktu empirycznego, że w momencie nadejścia epoki rewolucji w Rosji burżuazja czołowych państw kapitalistycznych stała się całkowicie kontrrewolucyjna, to znaczy niezdolna do odegrania kierowniczej roli w rewolucji burżuazyjnej, gotowa zdradzić interesy swojego najlepszego sojusznika w walce z feudalizmem – chłopstwa. Z tego faktu należało wyciągnąć jedyny słuszny wniosek dla taktyki proletariatu: musi on przyciągnąć jako sojusznika chłopstwo, znajdujące się pod podwójnym uciskiem (feudalizmu i kapitalizmu), wykorzystać taką stronę jego dwoistości jak jego rozum, a nie przesąd, jego przyszłość, a nie przeszłość (właśnie tę myśl sformułował Engels w „Kwestii chłopskiej we Francji i w Niemczech”). Marks i Engels – w przeciwieństwie do mienszewików – potrafili włączyć ten kluczowy moment do strategii proletariatu. W pracy „Rewolucja i kontrrewolucja w Niemczech” Engels na obszernym materiale faktycznym przedstawił analizę rewolucji niemieckiej (1848–1849) i rozwinął tezy sformułowane przez niego i Marksa jeszcze w czasach samej rewolucji: motywem przewodnim analizy jest niezdolność niemieckiej liberalnej burżuazji do odegrania kierowniczej roli w rewolucji burżuazyjnej. Hipotetyczny, korzystny dla proletariatu układ sił Marks i Engels wielokrotnie wyrażali w postaci zwięzłych formuł: „Otrzymuje ona [rewolucja proletariacka] ów chór, bez którego jej solowy śpiew we wszystkich narodach chłopskich staje się śpiewem łabędzim”, albo: „W Niemczech wszystko zależeć będzie od możliwości poparcia rewolucji proletariackiej przez jakieś drugie wydanie wojny chłopskiej. Wtedy sprawa pójdzie znakomicie”. Jednak w połowie XIX wieku warunki ułożyły się w niekorzystną dla proletariatu kombinację, i zdaniem klasyków właśnie fakt, że za kontrrewolucyjną burżuazją, a nie rewolucyjnym proletariatem, zdołały pójść masy chłopskie, stał się główną przyczyną tego, iż rewolucje Wiosny Ludów 1848–1849 nie były radykalne, nie zostały doprowadzone do końca nawet w sensie burżuazyjnym, nie wspominając już o otwarciu perspektywy dla realizacji internacjonalistycznej strategii komunistycznej proletariatu. Ale takie warunki zaistniały pół wieku później w Rosji, a nieskorzystanie z nich byłoby niczym innym jak zdradą klasy ze strony partii roszczącej sobie prawo do wyrażania jej interesów.
Po drugie, u mienszewików brakowało zrozumienia konieczności postrzegania walki każdego narodowego oddziału proletariatu jako podporządkowanej interesom światowej klasy jako całości. Bolszewicy pozostawili następnym pokoleniom rewolucyjnych bojowników bezcenne doświadczenie: proletariat po raz pierwszy stworzył działający sztab rewolucji światowej, po raz pierwszy zjednoczył – w rzeczywistości, a nie w deklaracjach czy moralnych pobożnych życzeniach – różne oddziały klasy na całym świecie, po raz pierwszy uczynił klasę robotniczą podmiotem stosunków międzynarodowych. Ale tego wszystkiego mogłoby nie być, gdyby rosyjscy robotnicy podążyli za mienszewikami i dobrowolnie zrezygnowali ze zdobycia władzy.
Porażka pierwszej światowej rewolucji komunistycznej nie może jednak stanowić obalenia słuszności marksizmu, tak jak nie może obalić logiki historycznego rozwoju społecznego. Za koniec trzeciego okresu umownie można uznać rok 1925, kiedy to w wyniku XIV Konferencji RKP(b) przypieczętowano przejście od kursu na światową rewolucję komunistyczną do kursu na budowę socjalizmu w jednym, oddzielnym kraju. Ostatnimi przebłyskami tego okresu była wojna domowa w Hiszpanii w latach 1936–1939. Rozpoczęta wkrótce po niej druga imperialistyczna wojna światowa wiązała się zaledwie z ograniczonymi w swej sile i znaczeniu, rozproszonymi samodzielnymi wystąpieniami proletariatu, w których centralną rolę odgrywali ci, którzy wzięli udział w fali rewolucyjnej lat 1917–1923 i w późniejszej walce z burżuazyjną kontrrewolucją. Fala kontrrewolucyjna i następujące po niej dziesięciolecia panowania burżuazji zrodziły nie tylko potwory otwarcie kapitalistycznej reakcji, ale także wiele z mniej lub bardziej wpływowych ideologii fałszywego socjalizmu – stalinizm, maoizm, kastryzm i guevaryzm, dżucze, chawizm itp. Wszystkie one narodziły się w swoim czasie jako burżuazyjne ideologie „rozwoju doganiającego”, powołane, by towarzyszyć centralizacji i przyspieszeniu rozwoju kapitalistycznego odpowiednich krajów zacofanych, a obecnie zajęły zasłużone miejsce na obrzeżach cmentarzyska mnóstwa burżuazyjnych ideologii, z którego czerpią swe „idee” najróżniejsze frakcje burżuazji. Innym składnikiem tych ideologii, zbliżającym je na przykład do rosyjskiego narodnictwa, były elementy utopijnego socjalizmu, mające na celu wciągnięcie szerokich mas w budowę kapitalizmu, co miało miejsce w rzeczywistości, i ukrycie tego pod frazesami o mitycznym „budownictwie socjalizmu”. Równolegle utrzymywały się odłamki rewolucyjnego szturmu nieba z drugiej połowy lat 10. i początku 20. XX w. – nurty proletariackie próbujące bronić marksizmu w warunkach najszerszych represji. Nie udało im się jednak w sposób zorganizowany wycofać, zachować nielicznych kadr, podać naukowej analizy trwających i nadchodzących bitew społecznych i stworzyć zalążka, który mógłby stać się spadkobiercą światowej partii proletariatu. Ostatecznie znalazły się w ślepym zaułku. Najbardziej znanym z takich nurtów jest trockizm, który obecnie nie ma nawet jednolitej teorii i zdegenerował się do poziomu drobnomieszczańskich ideologii, niewykraczających poza te czy inne żądania narodowe lub sojusze międzyklasowe. Chociaż nie poddajemy w wątpliwość subiektywnie rewolucyjnego nastawienia Lwa Trockiego i jego zasług dla klasy proletariatu, uczciwość naukowa wymaga przyznania, że ziarna współczesnego trockizmu zostały zasiane przez błędy teoretyczne i polityczne samego Trockiego.
Istniały jednak także nurty proletariackie, głównie we Włoszech, którym udało się przynajmniej zachować nić marksizmu i przygotować grunt dla przyszłych pokoleń rewolucjonistów. Ich najważniejszym osiągnięciem stała się w zasadzie trafna analiza społeczno-ekonomicznej natury państw podobnych do stalinowskiego ZSRR – są to państwa burżuazyjne, wyrastające na bazie gospodarki kapitalistycznej.
- Czwarty (obecny) okres
Dzisiejsze warunki istotnie różnią się od tych, które obserwowali klasycy marksizmu, śledząc następującą logikę rozwoju społecznego: szybkiemu tempu rozwoju kapitalistycznego towarzyszyło ostre zaostrzenie sprzeczności klasowych, położenie mas proletariackich stawało się coraz bardziej nie do zniesienia, co rodziło wzrost żywiołowej walki klasowej. Marksiści musieli wówczas jedynie stopić ruch robotniczy z socjalizmem.
Obecnie wysokie tempo rozwoju kapitalistycznego, któremu towarzyszy wzrost produkcji przemysłowej, rozkład chłopstwa i migracja ludności do miast, obserwujemy w Azji Południowo-Wschodniej i Afryce – ale i tam ten proces albo się już zakończył, albo spowalnia. Na wzrost żywiołowej walki klasowej pracowników najemnych w rozwiniętych imperialistycznych metropoliach w najbliższej perspektywie nie można stanowczo liczyć.
Współczesne warunki we wszystkich rozwiniętych państwach imperialistycznych są bliskie tym, które obserwowano już w drugiej połowie XIX wieku w najbardziej przodujących krajach rozwoju kapitalistycznego – w Anglii i USA. Jeszcze w 1907 r. Lenin dał im wyczerpującą charakterystykę. Proletariat nie przejawia „prawie żadnej politycznej samodzielności. Arena polityczna w tych krajach – przy prawie absolutnym braku burżuazyjno-demokratycznych zadań historycznych – była całkowicie wypełniona przez triumfującą i zadowoloną z siebie burżuazję, która w sztuce oszukiwania, korumpowania i przekupywania robotników nie ma sobie równej na świecie”. Obecnie ma miejsce bardziej złożona – w porównaniu z kapitalizmem XIX i początku XX w. – stratyfikacja pracowników najemnych; w krajach rozwiniętego kapitalizmu towarzyszy jej wzrost pasożytnictwa i arystokracji robotniczej, rozszerzenie warstw posiadających wśród pracowników najemnych oraz pojawienie się rodzin z wieloma źródłami dochodu; stosunkowo wysoka wydajność pracy prowadzi do tego, że w przedsiębiorstwach przemysłowych przebywa jednocześnie znacznie mniej robotników niż w poprzedniej epoce; następuje zbliżenie dochodów pracowników najemnych i warstw pośrednich, a bardziej rozwinięty system transportowy i zasoby mieszkaniowe zacierają (choć nie likwidują) podział dzielnic mieszkalnych na „robotnicze” i burżuazyjne; produkcja, rozpowszechnianie i konsumpcja dominującej ideologii przybrały bardziej rozwinięte formy (sieci społecznościowe, platformy streamingowe, Internet jako taki); imperializm stworzył rozwinięte państwo „socjalne”.
Właśnie z tego wynika brak masowego ruchu robotniczego i skrajna słabość rewolucyjnej mniejszości w centrach rozwoju imperialistycznego (na których to klasę robotniczą spada historyczne zadanie odegrania kluczowej roli w rewolucji komunistycznej), co sprawia, że w krótko- i średnioterminowej perspektywie zwycięska rewolucja komunistyczna jest niemożliwa. Jednocześnie na całym świecie w zasadzie dobiegła końca pierwotna akumulacja kapitału (tj. oddzielenie bezpośredniego producenta od środków produkcji) w tej ostatniej sferze, w której mogła się jeszcze odbywać – w rolnictwie. W drugiej połowie XX w. w większości zakończył się proces rozkładu chłopstwa. Obecnie nie istnieje ono jako klasa z epoki przedkapitalistycznej na skalę, która miałaby jakiekolwiek znaczenie w wymiarze światowym. Rewolucja agrarna się zakończyła. Produkcja rolna stała się jednym z sektorów gospodarki kapitalistycznej. Zakończyła się epoka rewolucji burżuazyjnych, wraz z nią do przeszłości odeszły wojny narodowowyzwoleńcze i ruchy antykolonialne. Wszystko to pozbawiło komunistów możliwości uzupełnienia powstania proletariackiego kolejnym wydaniem wojny chłopskiej czy ruchem narodowowyzwoleńczym. Współczesna klasa pracowników najemnych będzie musiała przeprowadzić światową rewolucję komunistyczną w nowych, bezprecedensowych warunkach historycznych. Jednocześnie po raz pierwszy w historii przyjdzie jej zrealizować niczym nieograniczony i niezamącony program komunistyczny – program zniesienia własności prywatnej. Realizacja tego programu otworzy drogę od najwyższej i ostatecznej formy produkcji towarowej – kapitalizmu – do komunistycznie zorganizowanej, tj. bezpośrednio społecznej pracy, wykluczającej możliwość przekształcenia produktu pracy społecznej w towar. Zniesienie własności prywatnej oznacza zniesienie produkcji towarowej jako takiej. I tu warto zwrócić uwagę na dwa istotne aspekty wynikające z naukowej analizy kapitalizmu przeprowadzonej przez marksizm: 1) do tego celu nie prowadzą działania polegające na łagodzeniu poszczególnych negatywnych przejawów poprzez nacjonalizację, regulacje państwowe i usuwanie „niedoskonałości” rynku, poszerzanie „państwa opiekuńczego” itp.; 2) między towarowym (czyli kapitalistycznym) a planowym (czyli komunistycznym) ustrojem produkcji nie może istnieć żaden ustrój gospodarczy „pośredni”, żadna „trzecia droga”. Ze względu na fakt, że we współczesnym społeczeństwie istnieje stała, a nie przypadkowa więź społeczna oparta na anarchistycznej bazie produkcji, objawiająca się na zewnątrz we wszechobecności pieniądza, każdy sposób produkcji zachowujący ten anarchistyczny, towarowy charakter bazy – a co za tym idzie pieniądz – podlega teorii Marksa, czyli będzie kapitalistyczny: z samej definicji, niezależnie od tego, jaką nazwę otrzyma w kolejnych „nowych” czy starych mantrach ideologicznych: „realny socjalizm”, „monokapitalizm”, „totalitaryzm”, „kapitalizm państwowy”, „kolektywizm biurokratyczny”, „neoazjatycki sposób produkcji”, „nowy feudalizm” itp. Jak pokazał już Lenin w polemice z Kautskim i Bucharinem, niemożliwy jest taki hipotetyczny kapitalizm, w którym pozostałby tylko jeden zbiorowy kapitalista w postaci korporacji państwowej lub prywatnej, ostatecznie dławiący konkurencję innych frakcji.
Obecnie żadna z frakcji burżuazji nie może z zasady zaproponować rozwiązania głównych problemów stojących przed ludzkością. Tym samym jedynym rzeczywiście powszechnym interesem dzisiejszej burżuazji jest konserwacja istniejącego sposobu produkcji. Bez wątpienia rozłam burżuazji – klasy panującej społeczeństwa kapitalistycznego – jest zjawiskiem obiektywnym. Jest ona podzielona w walce o przywłaszczenie wartości dodatkowej i dlatego z definicji nie może stanowić jedności. Łączy ją jednak wspólny interes klasowy – utrzymanie takiego porządku społecznego, w ramach którego będzie mogła nadal zawłaszczać wartość dodatkową.
Wszystkie współczesne powłoki polityczne są w pełni ukształtowane i całkowicie adekwatne do ustalonego sposobu produkcji. Różnice między partiami „prawicowymi” i „lewicowymi”, a także między reżimami „demokratycznymi” i „dyktatorskimi”, mają charakter prywatny, kosmetyczny. Parlament (i inne organy przedstawicielskie) jest dysfunkcjonalnym przeżytkiem nawet dla burżuazji, ponieważ walka jej frakcji i podejmowanie głównych decyzji odbywa się w organach władzy wykonawczej i monetarnej. Proletariatowi jest on tym bardziej niepotrzebny, jako że nie może już nawet odgrywać roli trybuny naszej klasy.
Inaczej było w epoce rewolucji burżuazyjnych, walczących z przeżytkami średniowiecza. Wówczas komuniści wspierali walkę o demokrację burżuazyjną, ponieważ tworzyła ona warunki do przyspieszonego rozwoju kapitalistycznego, a więc była niezbędnym i nieuniknionym etapem na drodze do pełnego rozwinięcia walki proletariatu na nowym, tj. kapitalistycznym gruncie. Udział proletariatu w tej walce jako jedyny mógł nadać jej najbardziej konsekwentny i pełny charakter oraz znacznie przyspieszyć osiągnięcie jej celów.
Nasza epoka po raz pierwszy stawia przed proletariatem i jego światową partią komunistyczną zadanie wykonania wyłącznie własnych, czysto komunistycznych celów. Dlatego partia komunistyczna nie może wchodzić w żadne bloki międzyklasowe, koalicje wyborcze, sojusze międzypartyjne, komitety koordynacyjne itp. My jednak zawsze z radością witaliśmy i będziemy witać uciekinierów z klasy burżuazyjnej, wkraczających na drogę światowej rewolucji komunistycznej. Idą oni bowiem jedyną słuszną ścieżką – drogą Marksa, Engelsa i Lenina.
VII. Kapitalizm rodzi wojny
Towar to ekonomiczna komórka społeczeństwa kapitalistycznego. Z tej komórki nieuchronnie wyrastają wszystkie jego nieodłączne cechy – konkurencja za pomocą wszelkich możliwych środków, nędza, a także najwyższy wyraz sprzeczności kapitalizmu – światowe wojny imperialistyczne. Tak więc sam rozwój kapitalistycznego sposobu produkcji nieustannie generuje warunki do wybuchu wojen. W konsekwencji jedynym sposobem położenia kresu wojnom jest zniesienie własności prywatnej.
Jeszcze w „Ideologii niemieckiej” Marks i Engels pisali: „…ujednoliciła ona [wielka własność] konkurencję… stworzyła środki komunikacji i nowoczesny rynek światowy… Ogólnie rzecz biorąc, stworzyła wszędzie takie same stosunki między klasami społeczeństwa, niszcząc w ten sposób odrębność poszczególnych narodowości. I wreszcie, podczas gdy burżuazja każdego narodu zachowuje jeszcze swoje odrębne interesy narodowe, wielki przemysł stworzył klasę, która we wszystkich narodach ma te same interesy i u której narodowa odrębność została już zniesiona – klasę, która rzeczywiście oderwała się od całego starego świata i zarazem mu się przeciwstawia”.
W obecnej chwili kapitalistyczny sposób produkcji rzeczywiście ogarnął całą kulę ziemską, dlatego też – skoro już Marks i Engels tworzyli Związek Komunistów jako organizację o charakterze międzynarodowym – to w obecnych warunkach uniwersalnej konkurencji marksiści mają obowiązek postrzegać siebie jako światową awangardę proletariacką. W przeciwnym razie skazani są na zaściankowość i ograniczoność, a co gorsza, na przekształcenie się w instrument jednej z frakcji burżuazji, która zawsze realizuje określone narodowo ograniczone interesy, nieadekwatne do dzisiejszej epoki.
VIII. Charakter wojen w obecnej epoce
Marksizm zawsze postrzegał powstawanie narodów jako konsekwencję umocnienia się kapitalizmu i likwidacji feudalizmu; w naukowym tego słowa znaczeniu, narody nie istniały przed nadejściem epoki kapitalizmu. W średniowieczu każde z państw składało się z licznych samorządnych kantonów i regionów, posiadających własne komory celne, nierzadko mówiących wręcz różnymi językami. Były to jednostki samodzielne gospodarczo, a ich powiązania z władzą państwową były dosyć słabe. Kapitalizm, który zniszczył średniowieczne więzi wspólnotowe, cechowe czy spółdzielcze, postawił na ich miejscu inne – więzi w ramach gospodarki towarowej, ustanawiane przez rynek. Właśnie ta więź stała się tkanką łączącą naród.
W jednej ze swych najważniejszych prac „O prawie narodów do samookreślenia” Lenin pisał: „Na całym świecie epoka ostatecznego zwycięstwa kapitalizmu nad feudalizmem łączyła się z ruchami narodowymi. Ekonomicznym podłożem tych ruchów jest to, że dla całkowitego zwycięstwa produkcji towarowej niezbędne jest opanowanie rynku wewnętrznego przez burżuazję, niezbędne jest państwowe skupienie terytoriów o ludności mówiącej tym samym językiem, przy jednoczesnym usunięciu wszelkich przeszkód w rozwoju tego języka i utrwaleniu go w literaturze… Tworzenie się państw narodowych, czyniących najbardziej zadość tym wymogom współczesnego kapitalizmu, jest więc tendencją (dążeniem) każdego ruchu narodowego. Najgłębsze czynniki ekonomiczne prą w tym kierunku i dlatego dla całej Europy Zachodniej – więcej: dla całego cywilizowanego świata – typowe, normalne w okresie kapitalistycznym jest państwo narodowe. A zatem, jeśli chcemy zrozumieć znaczenie samookreślenia narodów, nie bawiąc się w prawnicze definicje, nie «wymyślając» abstrakcyjnych pojęć, lecz badając historyczno-ekonomiczne warunki ruchów narodowych, to niechybnie dojdziemy do wniosku: przez samookreślenie narodów należy rozumieć państwowe oderwanie się ich od obconarodowych zbiorowości, należy rozumieć tworzenie samodzielnego państwa narodowego”.
Z uwagi na nierównomierność rozwoju kapitalizmu, pojawiła się szczególna podkategoria kwestii narodowej – kwestia kolonialna. Jej istota polegała na tym, że państwa, których burżuazja zasadniczo zakończyła likwidację reliktów przedkapitalistycznych w swojej ojczyźnie, przekształcały się w metropolie i wszelkimi siłami strzegły tychże reliktów w państwach zależnych – koloniach. Przed komunistami stanęło wówczas zadanie popierania części burżuazyjno-demokratycznych ruchów w krajach zacofanych, ponieważ ich zwycięstwo przyspieszało rozwój kapitalizmu, a co za tym idzie – przybliżało kolejny etap rewolucji proletariackich na całym świecie.
Dotyczyło to jednak nie wszystkich ruchów burżuazyjno-demokratycznych, lecz wyłącznie narodowo-rewolucyjnych. Już na II Kongresie Międzynarodówki Komunistycznej w 1920 r. Lenin zauważył: „…nie ulega najmniejszej wątpliwości, że wszelki ruch narodowy może być tylko burżuazyjno-demokratyczny, albowiem główną masę ludności w krajach zacofanych stanowi chłopstwo, będące przedstawicielem stosunków burżuazyjno-kapitalistycznych… gdybyśmy mieli mówić o ruchu burżuazyjno-demokratycznym, zatarłaby się wszelka różnica między ruchem reformistycznym a rewolucyjnym. A tymczasem w ostatnim okresie różnica ta w krajach kolonialnych i zacofanych zarysowała się z całkowitą wyrazistością. Imperialistyczna burżuazja wszelkimi siłami stara się zaszczepić ruch reformistyczny również wśród narodów uciskanych. Między burżuazją krajów wyzyskujących i kolonialnych nastąpiło pewne zbliżenie, tak że bardzo często – a może nawet w większości przypadków – burżuazja krajów uciskanych, chociaż popiera ruchy narodowe, to jednak w porozumieniu z burżuazją imperialistyczną, tj. wspólnie z nią, zwalcza wszelkie ruchy rewolucyjne i klasy rewolucyjne… my jako komuniści tylko w tych wypadkach powinniśmy popierać i będziemy popierali burżuazyjne ruchy wyzwoleńcze w krajach kolonialnych, gdy ruchy te będą rzeczywiście rewolucyjne, gdy ich przedstawiciele nie będą nam przeszkadzali wychowywać i organizować w duchu rewolucyjnym chłopstwa i szerokich mas wyzyskiwanych. Jeśli zaś nie ma również i tych warunków, komuniści w tych krajach powinni walczyć z reformistyczną burżuazją…”
Tutaj należy zwrócić uwagę na ważny akcent: pod terminem „zacofane” Międzynarodówka Komunistyczna rozumiała państwa z przewagą w gospodarce stosunków feudalnych lub patriarchalnych i patriarchalno-chłopskich, a w żadnym razie państwa z całkowicie ukształtowaną gospodarką kapitalistyczną, ustępujące krajom czołowym jedynie w sensie ilościowym. Dziś takich krajów zacofanych w rozumieniu Kominternu na jakąkolwiek znaczącą skalę nie ma.
Z punktu widzenia marksizmu zatem, kwestię narodową uznaje się za „rozwiązaną”, gdy feudalizm w gospodarce kraju został całkowicie przezwyciężony, a produkcja stała się w pełni towarowa. Od tego momentu następuje nowa faza historyczna – walka proletariatu o likwidację wszystkich narodów i granic państwowych, o zjednoczenie ludzi na całym świecie w ramach nowej, komunistycznej gospodarki. Rzecz jasna, owo naukowe pojęcie rozbiega się z utartym poglądem potocznym, jakoby kwestia narodowa była nierozwiązana, dopóki trwają konflikty między państwami reprezentującymi różne narody i grupy etniczne wewnątrz jednego państwa; rzeczywistość jest jednak taka, że w tym sensie kwestia narodowa absolutnie nie może zostać rozwiązana w obrębie światowej gospodarki kapitalistycznej.
Tego rodzaju potoczne ujęcie jest nie tylko absolutnie bezużyteczne z punktu widzenia teorii, ale i szkodliwe w praktyce, czyni bowiem z proletariusza, który je przejmie, ślepe i bezwolne narzędzie, z którego z pewnością skorzysta ta czy inna frakcja burżuazji.
Zabezpieczyć się przed tym można wyłącznie rozumiejąc, że obecnie narody zostały całkowicie sformowane, a wojny toczone przez poszczególne oddziały światowej burżuazji (niezależnie od tego, czy mówimy o małych pod względem skali gospodarki krajach, wielkich mocarstwach czy państwach śródlądowych), ukrywające się pod hasłem „wojny narodowowyzwoleńczej”, mają charakter bezpośrednio i jawnie imperialistyczny lub imperialistyczny w sensie „proxy”, kiedy burżuazja danego małego narodu (lub jego części) występuje tylko jako narzędzie w realizacji celów poszczególnych mocarstw imperialistycznych lub ich bloków.
W „Manifeście” Marks i Engels obwieścili, że robotnicy nie mają ojczyzny. Wynika z tego nieodwołalna konieczność walki proletariatu w pierwszym rzędzie o swoje własne interesy klasowe w skali globalnej – interesy narodowe już wtedy stawały się synonimem interesów klas panujących. Z nastaniem ery imperializmu nacjonalizm w pełni utracił jakiekolwiek znaczenie postępowe. Jak ujął to Lenin: „Jeżeli wojny narodowe XVIII i XIX wieku oznaczały początek kapitalizmu, to wojny imperialistyczne wskazują na jego koniec”.
Zupełnie nieistotne jest, który oddział burżuazji uderzył pierwszy: ta konkretna okoliczność nie zmienia głównego punktu: reakcyjnego charakteru takich wojen. W tych warunkach, jak pisał Lenin, podział na wojny obronne i napastnicze staje się nieaktualny.
Żadna ze stron w tego rodzaju konflikcie nie toczy boju o rozbicie archaicznego i barbarzyńskiego ładu kapitalistycznego oraz przejście na kolejny szczebel ewolucji społecznej ludzkości – a to znaczy, że wojny wybuchać będą po raz wtóry i kolejny. Szansę przerwania tego błędnego koła ludzkość zyska wyłącznie wtedy, gdy proletariat wznieci iskrę rewolucji światowej: pomyślne sfinalizowanie owej ogólnoświatowej wojny domowej położy definitywny kres wszelkim wojnom, znosząc ich główną przyczynę, to jest produkcję towarową.
Tak więc, standardowym zjawiskiem, a bynajmniej nie odstępstwem, w dobie współczesnego imperializmu jest wojna imperialistyczna. Typowe nie oznacza jednak jedyne i w epoce imperializmu mogą się toczyć wojny „sprawiedliwe”, „obronne” i rewolucyjne; takowymi są klasowe wojny domowe przeciwko zjednoczonym siłom imperialistycznym prowadzone przez proletariat na rzecz ustanowienia swej własnej dyktatury; a także wojny w celu zaszczepienia płomienia rewolucji na gruncie innych państw. Mając to na uwadze, stanowisko komunistów nie ma nic wspólnego z burżuazyjnym pacyfizmem, a uniwersalnym sloganem komunistów, możliwym do zastosowania w obliczu każdej wojny obecnej ery imperialistycznej, staje się ponadczasowe hasło niemieckich spartakusowców: „Główny wróg jest we własnym kraju”.
Hasło to – a w ślad za nim, opierająca się na nim jedyna słuszna strategia, jaką jest rewolucyjny defetyzm, a konkretnie masowa, bezwzględna walka proletariatu we wszystkich krajach przeciw własnym rządom w każdych możliwych konfliktach zbrojnych o podłożu imperialistycznym – może jednak zostać w pełni zrealizowana jedynie i wyłącznie pod warunkiem istnienia w pełni masowego ruchu klasy robotniczej.
Dopóki jednak takiego ruchu nie ma, każdy z robotników jest władny dołożyć swoją cegiełkę, by stworzyć fundamenty gmachu, to znaczy by w pełni przyswoić sobie – i jednocześnie rozsiewać owo uświadomienie na swoje bezpośrednie otoczenie – że, spoglądając na sprawę choćby i z całkowicie pragmatycznego czy codziennego, przyziemnego punktu widzenia, proletariat nie ma żadnego najmniejszego chociażby powodu by okazywać wsparcie „własnej” burżuazji w konflikcie; klasa panująca w stu procentach i zawsze skorzysta bowiem z tej wyjątkowej okazji, by zwielokrotnić ucisk wywierany na swych pracowników najemnych (czego skutkami są ograniczanie swobód o charakterze politycznym, krępowanie wolności wypowiedzi, zebrań czy przynależności organizacyjnej, wreszcie restrykcje życia codziennego, zrzucanie na plecy społeczeństwa lawinowo rosnących wydatków i obciążeń kosztów wojny, zwiększanie intensywności wyzysku w zakładach pracy, wreszcie pobór). Tym samym owa burżuazja spije całą śmietankę na swą własną rzecz w postaci chociażby przetasowań na rynku aktywów, rozbudowy potęgi układów zorientowanych na korupcję, wzmocnienia wreszcie własnych przywilejów m.in. zasłaniając się powodem nieodzownego wręcz utajniania uprzednio ujawnianych danych, budowania wreszcie fortun na podstawie nadzwyczajnych zamówień o profilu wojenno-zbrojeniowym czy zewnętrznej pomocy finansowej z państw trzecich, co pociągnie za sobą katastrofalne powiększenie, już i tak wszechobecnego i skandalicznego podziału oraz wyzysku warstw społecznych.
IX. Zadania walki komunistycznej
Przyswojenie teorii marksistowskiej, doświadczeń poprzednich bitew klasowych proletariatu jest warunkiem koniecznym, ale niewystarczającym do walki o utworzenie światowej partii komunistycznej.
Żyjemy w epoce dojrzewania warunków rewolucji komunistycznej. Kluczowym pytaniem nie jest to, jak szybko kapitalizm zostanie przezwyciężony, ale w jaki sposób. Aktualność drogi rewolucyjnej nie ulega wątpliwości. Problem polega na tym, jak dokładnie będzie się rozwijał ten proces. Siłą napędową rewolucji komunistycznej jest klasa pracowników najemnych – jedyna rewolucyjna klasa naszej epoki. Zadaniem komunistów jest uogólnianie i rozwijanie form, jakie przybierze jej walka, ukierunkowując ją na zniesienie własności prywatnej. W tym celu komuniści muszą brać udział we wszystkich przejawach współczesnej walki proletariatu, jakkolwiek cząstkowe i ograniczone by one nie były.
Światowa partia komunistyczna znajduje się w stałej więzi z klasą pracowników najemnych. Obiektywne warunki określają głębię i szerokość działalności politycznej awangardy.
Jednocześnie nie należy zapominać: walka klasowa rozwija się równocześnie, lecz nierównomiernie, na kilku frontach – ekonomicznym, politycznym i teoretycznym. Główne zadanie walki na froncie teoretycznym polega na powiązaniu i uogólnieniu doświadczeń walki klasy pracowników najemnych w globalnym czasie i przestrzeni. Należy rosnąć wraz z klasą robotniczą, a nie w oderwaniu od niej, a tym bardziej nie zastępując jej sobą.
W szkicu programu Międzynarodowej Partii Komunistycznej, przedstawionym we wrześniu 1944 roku, wyłożono tezy, które zachowują swoją aktualność również dziś: „Nasza linia polityczna nie będzie ulegać idealistycznym sugestiom ani teoriom spontaniczności, co pozwoli woli partii do walki zbiec się z wolą szerokich mas, gdy te wyrażą w uogólnionej formie palącą konieczność rewolucyjnego natarcia w celu zdobycia władzy.
Ale zdobycie władzy nie może nastąpić, jeśli partia uprzednio nie zdobędzie wpływu na szerokie masy proletariatu. W tym celu partia określa swoje zadania w następujący sposób:
a) mas nie zdobywa się kiedy i jak się chce, jeśli obiektywne warunki ich nie pobudzają; bezużyteczne są manewry partii mające na celu wpłynięcie na nie i zmuszenie ich do działania za dotknięciem czarodziejskiej różdżki;
b) bojowy duch mas – kiedy rozpala się w walce – niczym na wykresie odzwierciedla proces niestabilności i kryzysu, który przenika aparat produkcyjny kapitalizmu, jego rynki i całą jego organizację polityczną. W tym momencie partia może włączyć się do walki i stać się jednym z jej decydujących elementów, wciągnąć w swoją orbitę masy, by zjednoczyć ich energię i skierować ją na osiągnięcie określonych celów;
c) sukces takiego manewru jest możliwy w takiej mierze, w jakiej partia zdoła utworzyć w masach stałe organy propagandy, prozelityzmu i agitacji; w jakiej zdoła zdobyć zaufanie poprzez stałe przywiązanie do życia proletariatu, jego walki i jego klasowych żądań; wreszcie w jakiej udowodni, że nie łudziła nieodpowiednimi i nieszczerymi agitacjami, pustymi strajkami dla samych strajków lub strajkami sprzecznymi z duchem i interesami klasy”.
Jeśli wszyscy poprzedzający proletariat przedstawiciele klas wyzyskiwanych mieli możliwość uwalniania się od pozycji zależności w pojedynkę, przechodząc w szeregi klasy panującej, to od czasu, gdy historia nowożytna w pełni stała się historią światową, wyzwolenie klasy wyzyskiwanej, klasy pracowników najemnych, stało się możliwe jedynie „w warunkach rzeczywistej kolektywności”, „w jej zrzeszeniu i poprzez nie”. Innymi słowy, wyjście z kapitalizmu może być wynikiem wyłącznie zbiorowego działania światowego proletariatu.
Po kapitalizmie nie będzie ani wyzyskiwanych, ani wyzyskiwaczy. W „Tezach o Feuerbachu” Marks wyłuszcza fundamentalne założenia materializmu dialektycznego i między innymi zwraca uwagę na podstawową wadę dotychczasowego materializmu. „Materialistyczna nauka o tym, że ludzie są produktami okoliczności i wychowania, że zatem zmienieni ludzie są produktami innych okoliczności i zmienionego wychowania, zapomina, iż okoliczności bywają zmieniane właśnie przez ludzi i że sam wychowawca musi zostać wychowany. Zmierza ona zatem nieuchronnie do tego, by podzielić społeczeństwo na dwie części, z których jedna góruje nad społeczeństwem”.
Z tego wynika najważniejszy wniosek: „Zbieganie się zmiany okoliczności i działalności ludzkiej, czyli samoprzemiany, można ujmować i racjonalnie zrozumieć tylko jako praktykę rewolucyjną”.
Praktyką rewolucyjną może być tylko ta, która zlała się w jedno z teorią rewolucyjną. Tylko taka jedność teorii i praktyki stanowi ruch komunistyczny, zdolny przezwyciężyć ów stan, w którym jedna część społeczeństwa góruje nad drugą.
„Proletariusze wszystkich krajów, łączcie się!”
Styczeń 2026 r.